#spontaniczność

Śpiewam bo lubię

Don`t kill my vibe, czyli śpiewam mojemu Krytykowi

Przymierzałam się do tego tekstu kilka razy. Za każdym podejściem mierzyłam się ze swoim Wewnętrznym Krytykiem. To jest ten głos w Twojej głowie, takie przekonania o sobie samej, które zniechęcają Cię do podejmowania działań, powodują, że zaczynasz się bać, złościsz się, smucisz i dochodzisz do wniosku, że to nie dla Ciebie, że nie ma sensu się tym zajmować i na pewno się na tym nie znasz. Znasz to? Mój Wewnętrzny Krytyk powtarza mi: „nie masz czasu na pisanie bloga, są… Czytaj więcej »Don`t kill my vibe, czyli śpiewam mojemu Krytykowi

Z Bogiem sztywno – really?

Ludzie różnie myślą o modlitwie. Często się słyszy „jak trwoga to do Boga”. Sugeruje to takie wyobrażenie, że modlitwa jest nieprzyjemna, jest ostateczną koniecznością człowieka. Oraz to, że jest odmawiana w chwilach trudnych, przy skoncentrowaniu na sobie i swoich problemach. Oraz to, że jest to czynność śmiertelnie poważna, smutna. A jak jest naprawdę?